Facebook

piątek, 30 listopada 2012

Tagi:

Cienie Inglot :D






Układając kosmetyki w moim kuferku postanowiłam w końcu zestawić wszystkie kolory cieni Inglot jakie posiadam i je Wam pokazać. Jak wiecie często wspominam, że używam tych cieni do makijaży. Od czasu do czasu idę do Inglot i wybieram pojedyncze cienie by powiększyć swoją kolekcję. Staram się nie dublować kolorów cieni jakie posiadam ( różne firmy) zazwyczaj kupuję kolory, których nie mam a są konieczne do mojej wizji danego makijażu. W mojej kolekcji nie ma pastelowych czy jasnych kolorów do codziennego makijażu. Cienie te były kupione do moich fantazyjnych kompozycji. Dominują oczywiście intensywne barwy, które tak pięknie prezentują się na oczach. Co do samych cieni - są najlepsze na rynku kosmetycznym zaraz obok MAC i za rozsądną cenę  Do tego oferta kolorystyczna jest ogromna i stale się powiększa. Już niebawem dwa kolejne kolory trafią do mnie, ale tym razem z myślą o wieczorowym makijażu.
Bardzo lubię nimi malować, gdyż są trwałe, wydajne,  świetnie napigmentowane, nie gromadzą się w załamaniu powieki i nie osypują. Wiele wizażystów ich używa. Kolejnym ich plusem jest to, że samemu możemy tworzyć paletki. Cena jednego wkładu okrągłego to 10 zł, 15 zł kwadrat natomiast paletka magnetyczna to koszt 15 zł (te nowsze na okrągłe cienie chyba 20zł).
Szczerze nie spotkałam się do tej pory z podobnymi produktami pod względem napigmentowania, zmielenia cienia, tekstury u innych firm a mam cieni strasznie dużo ( Astor, Loreal, Kobo, Rimmel, MNY, Stone Cosmetics, MIYO, Manhattan...). Może dla tego nie zainwestowałam w palete 120 cieni, gdyż wiem, ze nie ma nic dobrego za tak niewielką cenę... Po przeliczeniu taka paleta cieni z inglota wyniosła by 1200 zł :D za same wkłady  Polecam bo warto je mieć. Stopniowo można powiększać swoją kolekcję i się nią cieszyć przez wiele miesięcy ( aż im się termin nie skończy).


13 komentarze:

  1. ja dopiero niedawno zaczęłam kupować cienie inglot, zaczęło się od jednego cienia teraz mam już ich bodajże 7 i na pewno dojdzie jeszcze kilka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie mam jeszcze cieni Inglot, ale to pewnie dlatego, że od niedawna uczę się sztuki makijażu :) Jak już się nauczę, to na pewno zainwestuję w cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też od jakiegoś czasu dopiero poznają produkty INGLOT na serio, ale podobają mi się ich odcienie i napigmentowanie! W miarę dobrze się trzymają. Pozdrawiam, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś lubiłam tę firmę, ale potem przerzuciłam się na minerały i kupuję tam tylko lakiery.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja szczerze mówiąc mam bardzo mało cieni w swojej kolekcji, ale to dlatego, że rzadko ich używam :P a o cieniach marki Inglot slyszałam same superlatywy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ostatnio jestem chora na cienie Inglota :D Kupuję, używam i naprawdę jestem bardzo zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  7. nie używam cieni ale te są ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo lubię inglotowe cienie, mam paletkę 5 i bardzo ją lubię :]

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam trochę cieni z Inglota i bardzo je lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. same pieknosci ja szukam dla swoich miejsca gdzies;]

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam kolejną fankę Inglota :)Podobnie jak Ty uwielbiam cienie Inglota oraz podzielam Twoje zdanie! Ale tylko system freedeom mnie zadowala :)
    Moja kolekcja jest już bardzo pokaźna (ok 100szt)ale z chęcią poobserwuję co tam sobie masz zamiar dokupić :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nieumieszczanie w komentarzach linków do innych stron/blogów. Posty zawierające takie treści będą usuwane!