Facebook

czwartek, 14 lutego 2013

Tagi: , ,

Limitowany kalendarz Rossmann plus akcesoria





Dziś chciałabym Wam pokazać kalendarz Rossmann z limitowanej kolekcji na 2013 rok. Zastanawiacie się pewnie co w nim takiego niezwykłego. Poza pięknymi zdjęciami makijaży znaleźć w nim można porady makijażowe - są to cztery strony pergaminu(?) na cztery pory roku. Z kart możemy się dowiedzieć jak nakładać róż, bronzer, rozświetlacz. Jak pomalować usta, dobrać fryzurę do kształtu twarzy czy wyregulować brwi. Powiem Wam, że ciekawy pomysł na kalendarz. Jestem z niego bardzo zadowolona. Niebawem zawiśnie na ścianie jak tylko znajdę miejsce. :D Dodatkowo chciałabym Wam pokazać moje nowe pędzelki, zalotkę aplikatory i temperówkę, które będę testować i sprawdzę, jak sprawują się tańsze pędzle (do cieni i korektora). Wszystko co dziś przedstawiam jest nagrodą za konkurs na Wizaż.pl. 
W końcu będę męczyć rzęsy zalotką - aczkolwiek i to może nie pomóc i moje rzęsy nadal będą proste - taki ich urok. :D





Używacie zalotki?





16 komentarze:

  1. Ale fajna nagroda :) Ja jeszcze nigdy nie używałam zalotki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy kalendarz
    powiedz mi ile zapłaciłaś za zalotkę, bo chyba muszę kupić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ją wygrałam razem z tym kalendarzem - aczkolwiek wydaje mi się, że koszt to max 16 zł

      Usuń
    2. mnie się wydaje, że swego czasu zalotka kosztowała nawet 10 zł, chyba, że to w Naturze :)

      Usuń
  3. Podoba mi się to co widzę na przedostatnim zdjęciu :>

    OdpowiedzUsuń
  4. A nie wiesz czy te kalendarze są dostępne w sprzedaży? Chciałabym taki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mogę Ci sprzedać, bo nie mam niestety gdzie powiesić.

      Usuń
  5. Zalotki nigdy nie miałam.
    Na szczęście moje rzęsy są dość ładnie zakrecone naturalnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. oo już doszło :) to mam nadzieję, że ja otrzymam dzisiaj ;))) bardzo mnie ciekawił ten kalendarz

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój syn kiedyś stwierdził patrząc na zalotkę, że to ...dziadek do orzechów:))) Teraz z kolei nazywa ją "podrywka" :)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie zobaczyłabym kalendarz z bliska;-)!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pani w Ross. proponowała mi ten kalendarz już jakiś chyba miesiąc temu ;) Zalotkę używałam raz, fajny efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. kalendarz musi być świetny:) zalotki nie używam, mam naturalnie podkręcone rzęsy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny kalendarz :)
    Tej samej zalotki używałam jakiś czas, mimo, że mam swoje rzęsy dość podkręcone, faktycznie ''podkręca'' jednak mimo wszystko niszczy rzęsy. Natomiast zalotka sama w sobie fajna, po jakimś czasie niestety gumeczka/silikon chroniąca rzęsy przy ''zabiegu'' zaczęła wypadać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziewczyna z kalendarza to moja znajoma ze studiów, świetnie wyszła :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Kalendarz świetny. Zalotki używam od czasu do czasu. Fajnie się spisuje zwłaszcza na większe wyjścia. Na codzień tylko tusz :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nieumieszczanie w komentarzach linków do innych stron/blogów. Posty zawierające takie treści będą usuwane!