Facebook

sobota, 9 lutego 2013

Tagi: , ,

Róż Bourjois - francuska doskonałość





Dziś przychodzę do Was z opinią różu do policzków marki Bourjois w kolorze 72 Tomette.
Kosmetyk ten to chyba klasyk w śród tego typu produktów. Używały go nasze babcie, mamy i były z tego co wiem zadowolone. Jednym słowem francuska doskonałość, która przetrwała próbę czasu i coraz to większe wymagania co do kosmetyków kolorowych. Ja postanowiłam zaprzyjaźnić się z tym różem, gdyż dużo dobrego o nim usłyszałam jak i przeczytałam. Używam wielu kosmetyków różnych firm, ale blado wypadają przy tym różu do policzków. Wiem już co sprawia, że kobiety go uwielbiają. Przede wszystkim róż ten jest delikatny, jedwabisty i bardzo łatwy w aplikacji. Daje naturalny efekt, świetnie się rozprowadza nie tworząc przy tym plam, smug czy sztucznego efektu. Produkt cechuję tez dobra trwałość (nie wymaga poprawek). Dobra pigmentacja jak i mieniące się drobinki to kolejny plus tego kosmetyku. Zapach różu jest delikatny i przyjemny. Produkt zamknięty jest w plastikowym opakowaniu z lustereczkiem i pędzelkiem. Pędzelek mimo małych rozmiarów jest bardzo fajny w użytkowaniu. Nabiera odpowiednią ilość produktu i ładnie rozprowadza go po policzkach. Mimo, że w opakowaniu znajduję się tylko 2,5 g nie musimy się obawiać, ze się szybko skończy. Jest strasznie wydajny (używam go codziennie i nie widać żeby go ubywało). Również nie osypuje się, nie kruszy co sprawia, ze nie tracimy na marne kosmetyku. Gama kolorystyczna jest bardzo bogata. Możemy w niej znaleźć zarówno matowe róże jak i te z drobinkami. Ja mam kolor wpadający w odcień pomarańczowo ceglany. Ślicznie wygląda na twarzy. Jestem pod ogromnym wrażeniem i szczerze warto wydać na niego te ok. 50 zł. Ja za swój dałam 52,90 zł (można jednak taniej kupić). Polecam!










Używałyście go może? :)

12 komentarze:

  1. bardzo mi się podoba efekt u ciebie *_*

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam, że Bourjois oferuje również róże o matowym wykończeniu:) Jakimś trafem zawsze spotykam się z wersjami fundującymi blask;) Z pewnością bliżej przyjrzę się ofercie tej marki. Może znajdę jakiś cukierkowy, matowy róż, ponieważ aktualnie nie mam takowego w swojej kolekcji;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam go, i muszę przyznać ze to studnia bez dna! Używam go i używam... a jego prawie wcale nie ubywa!

    OdpowiedzUsuń
  4. Róż Bourjois pierwszy raz zobaczyłam dobrych kilka lat temu u mojej babci;) i od wtedy jest ze mną! jest niesamowity, i naprawdę wart swojej ceny ;-)))!

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam, ale od dawna mnie ciekawił ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam i do tej pory twierdzę że to najlepszy róż jaki mi się trafił!<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Najlepszy chyba na rynku kosmetycznym. ;)

      Usuń
  7. Nie używałam go nigdy, ładnie się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedyś ten róż ale w odcieniu Lune D'or. Spisywał się bardzo dobrze i na bardzo długo starczał. Mega wydajny.

    OdpowiedzUsuń
  9. po takiej recenzji chyba i ja się skuszę, idealnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nieumieszczanie w komentarzach linków do innych stron/blogów. Posty zawierające takie treści będą usuwane!