Facebook

wtorek, 17 września 2013

Tagi: , , ,

MIYO OMG Eyeshadows - opinia





Witam dziś wpis poświęcony kolorówce a mianowicie chodzi o cień do powiek MIYO no.19 Glamazon. Jak wiecie cień, który będę polecać musi spełnić kilka kryteriów: być trwały, dobrze napigmentowany, łatwy w nakładaniu i rozcieraniu. Cień OMG ma to wszystko i jeszcze więcej! Zapraszam do recenzji...

Opakowanie: cień zamknięty jest w plastikowym, solidnym pojemniczku odpornym na czynniki zewnętrzne (kilkukrotnie wypadł mi z ręki i nic się z nim nie stało). Wygodne i poręczne zmieści się w każdej kosmetyczce bądź kuferku.

Kolorystyka/pigmentacja: cień jest metaliczny, bardzo dobrze napigmentowany. Nie osypuje się i bardzo łatwo się nim pracuje. Nie ma problemu z rozcieraniem i łączeniem z innymi kosmetykami. Kolor na oku jest identyczny jak ten w opakowaniu. 

Trwałość: Długi czas stosowałam ten cień bez bazy i sprawował się idealnie. Makijaż nim wykonany wyglądał idealnie przez cały dzień. Nie gromadził się w załamaniu powieki, nie znikał co dla mnie jest jednoznaczne - świetny produkt.

Cena: 4,99 zł - jest bardzo tani a świetny jakościowo. Tu mogę porównać go do wkładów Inglot gdzie za mniejszy cień płacimy 10-15 zł a oba produkty są zbliżone jakościowo. W sklepie internetowym KLIK dostępnych jest wiele wariantów kolorystycznych i każdy znajdzie coś dla siebie. Warto zaglądać na stronę bo często pojawiają się ciekawe promocje.

Wrażenia ogólne: Z czystym sumieniem polecam ten produkt. Cienie dostępne są zarówno w wersji matowej jak i metalicznej. Za niewielkie pieniądze możemy skomponować bardzo fajny zestaw cieni, które posłużą nam bardzo długo. Idealne do codziennych makijaży jak i do tych bardziej odważnych. Poniżej zdjęcia i przedstawiona kolorystyka.





Znacie te cienie?


15 komentarze:

  1. O tak tyle dobrego słyszałam o cieniach z MIYO, u mojego chłopaka w mieście są dostępne więc nie jeden wpadnie w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam trzy cienie z tej firmy i jestem z nich zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam dwa cienie z Miyo i są niesamowite <3 Szkoda, że nie ma u mnie w mieście Natury ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tych cieni, ale będę musiała się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam 5 i 2 z nich są mega napigmentowane a te 3 juz nie tak bardzo i to chyba zalezy od koloru ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja posiadam już kilka kolorów tych cieni i mam zamiar skompletować wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam turkus u swietnie sie sprawuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. prześliczny kolor, uwielbiam takie!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam go w odcieniu bazowym - jaśniutki beż. Bardzo dobrze się sprawdza w tej roli :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nieumieszczanie w komentarzach linków do innych stron/blogów. Posty zawierające takie treści będą usuwane!