Facebook

czwartek, 23 stycznia 2014

Tagi:

Barwne usta







Uwielbiam zabawę kolorami w makijażu. Nie ograniczam się tylko do oczu. Szukam nowych rozwiązań, połączeń kolorystycznych i tworze to co podsumie mi moja kreatywna wyobraźnia. Dziś chcę napisać Wam o moim zamiłowaniu do barwnego makijażu ust, który coraz częściej u mnie gości. Uwielbiam wzór zebry, gradient czy "odjechane" kolory na ustach. Eksperymentuje przy pomocy kosmetyków, które mam łącząc je w niebanalny sposób. Bardzo przydatne są szminki od Inglot w postaci wymiennych wkładów. Możemy wybierać wśród fioletu, zieleni, turkusu, bieli, pomarańczy i wielu innych niecodziennych barw. Ja jestem posiadaczką jak na razie koloru białego i fioletowego. Najlepsze w nich jest to, że możemy je mieszać z dowolnym kolorem szminek tworząc niecodzienne odcienie. Przy pomocy bieli jestem w stanie otrzymać każdy odcień danego koloru. Marzy mi sie pastelowy róż to dobieram tak proporcje by go uzyskać. W odrębnym wpisie zaprezentuję Wam to krok po kroku. Tymczasem zostawiam Was z małą próbką tego co tak uiwielbiam...




I jak Wam się podoba taka propozycja?



10 komentarze:

  1. Wow, wyglądają pięknie, zjawiskowo. Tylko szkoda, że na miasto tak się nie wyjdzie ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne! idealne do sesji zdjęciowych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, świetne kolory :D Do sesji na pewno się nadają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jakoś nie jestem zwolenniczką, aż tak ekstremalnych kolorów na ustach, może do sesji, albo na mega imprezę przebierańców się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trochę ciemniejszy fiolet i błagałabym Cię o przepis jak to zrobiłaś! Właściwie nadal błagam- poluję na intensywny, zimny fiolet na usta, pomimo tego, że lepiej mi w podkreślonych oczach, a nie akcentem na usta

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nieumieszczanie w komentarzach linków do innych stron/blogów. Posty zawierające takie treści będą usuwane!