Facebook

środa, 19 lutego 2014

Tagi: , , ,

Bubel tygodnia: Affinitone HD, rozwód kochany!





Kolejny wpis dotyczący kosmetycznego bubla. Tym razem przedsawię Wam mojego byłego ulubieńca, a minowicie podkład Maybelline Affinitone HD. To ten sam, który skradł moje serce. Niestety coś sie popsuło i nastąpił rozpad naszej burzliwej znajomości. Jedna wpadka wystarczyła by mu więcej nie zaufać. Co mnie do niego zraziło? Zapraszam na dalszą część wpisu.



Każda kobieta szuka idealnego podkładu. Ten taki był przez długi czas. Kupowałam go systematycznie i mijały dni, tygodnie, aż do tego feralnego dnia. Nawalił w najmniej oczekiwanym momencie, a mianowicie po kilku godzinach. Potrzebowałam ładnego makijażu, gdyż po pracy szłam na spotkanie. Zrobiłam make up ok 7.00 rano i poszłam do pracy. W przerwie będąc w łazięce zerknęłam w lustro i o mało co nie dostałam zawału. Moja twarz była pomarańczowa! Ja się pytam jak to możliwe, że najjaśniejszy odcień, który ma się dopasowywać do koloru skóry tak mnie oszpecił. Nie wiem czego to zasługa. Możliwe, że produkt został zmieniony przez producenta bądź źle zareagował na inne kosmetyki (dodam, że był to nowy produkt). Wiem jedno, raczej już mu nie zaufam. Szkoda, że tak się stało bo uwielbiałam go za jego lekkość, konsystencje i za to, że nie zapychał porów. Nie przypuszczałabym, że taka sytuacja będzie miała miejsce. Jak dla mnie został zdyskfalifikowany i więcej go nie kupię. Game Over Affinitone HD! Mieszane uczucia mam też do jego nastepcy w wersji Mat. Raczej to nie będzie Szach MAT w jego wykonaniu wśród innych podkładów.

Mam jednak dla Was alternatywę. Bardzo fajny podkład, który używam malując na śluby, studniówki i inne okazje. Moim ulubieńcem obecnie jest Revlon Colorstay 24 h. Testowałam zarówno wersję dla tłustej i mieszanej skóry jak i dla suchej i normalnej. Pierwszy z nich jest bardziej kryjący, troche cięższy, ale nie zrobimy sobie nim "maski". Podkłay te charakteryzuje świetna trwałość, piękne wykończenie, naturalny efekt oraz dobre krycie. Nie znika z twarzy, nie tworzy plam. Jednym słowem jest naprawdę godny uwagi. W promocji możemy go nabyć za około 40 zł. Szeroka gama kolorystyczna to kolejny plus. Z pewnością znajdziecie odcień idealny dla siebie. Jedyny minus to brak aplikatora, ale mi to nie przeszkadza. Obecnie jest promocja na niego w Super Pharm. Używam go każdego dnia i spisuje się bardzo dobrze.

Efekt jaki daje możecie zobaczyć w makijażu pod linkiem: http://bit.ly/1kNaEWP



21 komentarze:

  1. U mnie Affinitone też się nie sprawdził, o ile kolor był ok to jego trwałość jest tragiczna po 3h schodzi w całości
    A colorstay kusi od dłuższego czasu- muszę dobić denka w reszcie moich zbiorów i kupić w końcu ten kultowy kosmetyk:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam się skusić na Revlon. Będziesz zachwycona :)

      Usuń
  2. Ja Affinitone nie miałam, bo wszystkie odcienie wydawały mi się za ciemne. A ostatnio kupiłam Easy Match z Manhattanu, bo upatrzyłam, że ma bardzo jasny odcień i potem trafiła się promocja. Testy trwają od tygodnia, więc recenzji jeszcze nie ma, ale póki co spisuje się całkiem dobrze. Z tym, że krycie jest średnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na opinię. Co do Affinitone nie mas czego żałować. Straszny jest.

      Usuń
  3. A mi się Revlon po długiej miłości zaczął maziać i robić okropne smugi na nosie... No i po miłości, znów szukam czegoś idealnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niczego takiego u siebie nie zaobserwowałam. Jak na razie nie ma dla mnie minusów. Może to kwestia sposobu aplikacji podkładu?

      Usuń
  4. Moja koleżanka też go używa i też zauważyła, że coś nie tak się z nim dzieje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że jego jakość uległa zmianie. Jednym słowem nie warto go kupować!

      Usuń
  5. Osobiście uwielbiam Revlon ColorStay. To mój ulubiony podkład, choć jego nakładanie wymaga lekkiej wprawy. Ale na sórze wygląda rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Używałam Affinitone przez lata w prezentowanym przez Ciebie odcieniu 03. Dosłownie: LATA. Byłam bardzo zadowolona i nawet nie próbowałam szukać zamiennika. Aż któregoś dnia stało się to, co opisujesz - przestał mi pasować. Zaczął tworzyć na twarzy maskę, w dodatku ciemną. Nie rozumiem, co się stało: czy to producent coś spi****ył, czy moja cera się zmieniła... Nie wiem. Ale też przestałam go kupować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go długo stosowałam i było ok, aż do teraz :/ namieszali pewnie coś w składzie i tyle :(

      Usuń
  7. ja też Affinitona nie lubię :/ Bardzo uwydatnia pory i wysusza moją twarz, choć zawsze ją dobrze nawilżałam przed użyciem go, a do tego właśnie pomarańczowieje na twarzy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomarańczowy kolor to jego największa wada- nie cierpie tego efektu. Jak widać nie tylko ummnie tak się zachowuje :/

      Usuń
  8. nie mam affinitona ale na revlona sie pokusilam bo niby taki cudowny o rany jakaz byla moja rozpacz po pierwszym jego uzyciu podklad do suchej skory zamiast nawilzac wysusza juz po 5 min od nalozena wygladalam jakbym sie potarla papierem sciernym i robil plamy brrrrrrrrrrrrr wywalilam w bloto 34 zl bo tyle za niego zaplacilam trzymam go tylko dlatego ze moze przydac sie do makijazu kogos innego natomiast podklad Skin Balance z Pierre Rene to moj hit zeszlego roku a ostatnio odkrylam Glazel ten to jest dopiero genialny a cenowo podobnie jak Revlon bo 39zl kosztuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jeszcze tych, które wymienilaś. Wszystko pewnie kwestia cery. Mi jak najbardziej podpaswały oba opdkłady Revlon. Fajnie, że masz swoich ulubieńców. Zainteresowałaś mnie nimi. :)

      Usuń
  9. z recenzji o affinitone wynika że albo sie go kocha, albo nienawidzi. ja nie mam chęci go sprawdzać :) z Revlon Colorstay zrezygnowalam, bo BARDZO pogarszał mi stan cery. efekt dawał fajny, był trwały... ale pokrywa skórę tynkiem, przez który nie przechodzi powietrze. takie jest moje zdanie o nim.

    świetny szablon blogowy masz :) lubię widoki dynamiczne... swój chyba zmienię, bo jest za wąski a nie umiem go poszerzyć :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi jak na razie nie zaszkodził. Starannie go usówam i tonizuje cerę by mogła odpocząć. Co do bloga miło mi, że się podoba. Szukałam czegoś fajnego i taki wygląd podpasowŁ mi najbardziej. Może w ustawieniach da się zmienić szerokość w Twoim?

      Usuń
  10. mam affinitonka także i ciężko jest mi go zużyć, niestety nie sprawdza się kompletnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja uzywam i jestem w miare zadowolona ale mi ciemnieje w ciagu dnia;/

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nieumieszczanie w komentarzach linków do innych stron/blogów. Posty zawierające takie treści będą usuwane!