Facebook

piątek, 4 lipca 2014

Tagi: , ,

Baza pod cienie Kobo - czy faktycznie tak dobra jak mój ulubieniec...




Pora przedstawić Wam baze pod cienie, która bardzo dobrze radzi sobie z utrwalaniem makijażu, podbijaniem koloru jak i trzymaniem sypkich cieni do oczu. Mowa dziś o produkcie KOBO professional. Mały czarny słoiczek - przypomina mi wyglądem mojego faworyta z ArtDeco. Długo zastanawiałam się czy ją kupić, gdyż mając produkt sprawdzony czasem nie warto ryzykować. W tym wypadku jednak było inaczej. Za niecałe 17 zł kupiłam produkt, który mnie oczarował. Na chwile obecną nie widzę różnicy miedzy tymi kosmetykami. Obie bazy bardzo dobrze sobie radzą. Kobo jednak jest bardziej przyjazne dla kieszeni, gdyż kosztuje o połowę taniej. Słyszałam wiele uwag na temat tego, iż baza ta potrafi wysychać w słoiczku. Nic nowego jeśli chodzi o tego typu kosmetyki. Kończąc produkt ArtDeco również miałam problemy z jego nakładaniem. W końcu powietrze hula po opakowaniu. :P Jestem ciekawa jak z wydajnością bazy od Kobo. Jeśli będzie tak samo dobra jak w przypadku AD sądzę, że zostanę jej wierna. Używam jej codziennie i nawet w upalne dni cienie są tam gdzie były. Wiem, że można czasem upolować ten kosmetyk za ok 10 zł więc jeśli nigdy nie używałyście tego typu produktów warto swoją przygodę zacząć z KOBO. Poinformuje Was jeśli podczas użytkowania odnotuje jakieś odstępstwa od normy. Co do samego słoiczka - mój się jak na razie dobrze zamyka. Wyzwanie jakie stawiam przed Kobo jest duże. Produkt ArtDeco używałam do samego końca przez ponad rok. Jeśli Kobo przetrzyma tą próbę czasu to znalazłam dobrą alternatywę - jeśli nie to powrócę do mojego ulubieńca... Chciałabym by konsystencja kosmetyku była taka jak jest obecnie, gdyż łatwo się nią pracuje. Gdy kosmetyk zaczyna jednak tracić swoje walory i zaczyna mocno wysychać to pojawiają się problemy... 

Za kilka miesięcy ponownie poruszę temat baz i zobaczymy kto wygra te zmagania kosmetyczne! Poniżej przykładowy makijaż, próba cienia i sam wygląd naszego gagatka! 




 Po lewo cień nałożony bez bazy, a po prawo na bazie KOBO.



6 komentarze:

  1. właśnie sama zastanawiałam się nad bazą z Kobo, ale przeraziły mnie te opinie o wysychaniu :D ale za 10zł to i tak warto ją miec :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie ta baza uczuliła :/ miałam po niej strasznie opuchniete powieki :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na razie mam ta z hean, ale i kobo i artdeco mam kiedyś na liście : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ostatnio skusiłam się na Lumene i jestem zadowolona bardzo. Kobo nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak sie skończy moja z Bell to może i zakupie tą z KOBO

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam bazę KOBO ale zirytowałam się jak musiałam wyrzucić połowę bo zeschła :/

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nieumieszczanie w komentarzach linków do innych stron/blogów. Posty zawierające takie treści będą usuwane!