Facebook

środa, 29 października 2014

Tagi: ,

Makeup Revolution - nie polecam bo szkoda pieniędzy




Przyszła pora by napisać Wam o kosmetykach jakie zagościły u mnie jakiś czas temu. Skusiłam się na kilka produktów z MUR, gdyż cały internet tak je zachwalał, że w końcu uległam. Niestety jak się później okazało osoby, które otrzymywały kosmetyki za free chyba troszkę minęły się z prawdą. Niestety takie czasy - firmy nie chcą złej reklamy i kładą naciski na pozytywne opinie(wiem z doświadczenia jak to wygląda). Uważajcie na to co czytacie o danych produktach. Sama już nie biorę pod uwagę opinii, które opierają się tylko i wyłącznie na tym co się dostało. Dużo bardziej prawdziwe są recenzje produktów zakupionych przez osobę testującą...

Wracając do tematu kosmetyków MUR. Na pierwszy ogień Paleta cieni DEATH BY CHOCOLATE (z tej serii dostępne są jeszcze trzy inne palety). Ogólne odczucia nie są tragiczne. Kolory niby dobrze napigmentowane, cienie są aksamitne, wilgotne. Niestety czar pryska, gdy chcemy zrobić jakiś szałowy makijaż - dziwnym trafem na oku kolory już tak pięknie nie wyglądają. Tracą na pigmentacji (zawsze używam bazy pod cienie). Ta paletka nadaje się tylko i wyłącznie do codziennych makijaży - i do tego jej używam. Niech Wam nie przyjdzie na myśl by ją wykorzystywać do makijaży okolicznościowych na innych osobach. Do tego się nie nadaje. Co do samej aplikacji cieni - najlepiej wyglądają aplikowane palcem bądź tą szpatułką/aplikatorem dołączonym do zestawu. Pędzel z naturalnego włosia nie nałoży tak cieni. Wydajność też nie jest szałowa - może to i dobrze, gdyż jak ją skończę to więcej jej już nie zakupię. W sumie czego się spodziewać po paletce za 40 zł??? Ja nadal twierdze, że lepiej zainwestować w coś lepszego niż kupować takie kosmetyki. 



Kolejnym produktem jest róż Candy Queen of Hearts. Zakochałam się w tym opakowaniu. Niestety jakość jego wykonania pozostawia dużo do życzenia. Jak dla mnie działa ono na zasadzie: patrz na mnie, nie dotykaj. Kto używa tektury do tworzenia opakowania kosmetyku codziennego użytku? Pomijam już opakowanie, ale zapach kleju, gdy wąchamy kosmetyk niestety odstrasza. Sam efekt jest ok, ale nie powala na kolana. Jest bo jest. Trwałość bardzo przeciętna. Wole jednak mój cień od Bourjois. 


Na koniec został mój "ulubieniec" mianowicie matowa szminka. Tu po prostu zostałam zrównana z ziemią. Jak można taki kosmetyk wypuścić do sprzedaży? Wiem kosztuje całe 5 zł, ale mimo wszystko why? Po nałożeniu na usta czuć grubą warstwę wosku. Takie samo odczucie można uzyskać po przejechaniu świecą po ręku. Parafiny tu jest tyle, że nie da się tego wytrzymać. Na ustach nie wygląda estetycznie. Tam gdzie może się zebrać w załamaniach tam się zbiera. Wygląda jakby się ważyła po nałożeniu.  Może tylko tak matowe szminki wyglądają - nie wiem. Wiem natomiast jedno - lepiej wydać więcej, niż kupić takiego bubla. 



Jak dla mnie marka jest już skreślona na zawsze. Nauczyłam się jednego - nie ufaj wszystkiemu co czytasz w sieci, bo możesz się naciąć. 

Jakie doświadczenie macie z tą marką kosmetyczną? Lubicie?

10 komentarze:

  1. Szminki są różnej jakości. Ja mam dwa kolory z tej serii i jedna jest cudowna, a druga to koszmar... Ta seria w różowym opakowaniucjest bardzo fajna : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeszcze nic nie zamawiałam z tej marki, ale nie powiem kusi mnie paleta cieni, dokładniej taka na 32 cienie okrągłe, w sumie czytałam o niej pozytywne recenzje, ale im dłużej marka jest na rynku tym coraz częściej na blogach pojawiają się skrajne opinie. Róż wygląda świetnie, ale takie opakowanie rzeczywiście nie jest praktyczne... No cóż, szkoda że się zawiodłaś, jedne pocieszenie to takie, że kosmetyki nie były jakoś szalenie drogie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że nie jesteś w pełni zadowolona. Co z tego, że kosmetyk fajnie się prezentuje w opakowaniu ...skoro w użytkowaniu już ie jest taki fajny :P
    Ja mam paletę Iconic 3 i na szczęście jestem z niej okropnie zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wahałam się, kupować czy nie, wyszło na nie :D czasem warto się długo wahać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No to juz sie boje zlozylam zamowienie w trakcie promocji na palete i szminke. eh. jak dla mnie palety dobre za 40zl sa na sleeka nie narzekam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak w ogole fp MUR oznaczyl Cie pod zdj rozu i napisal ze jestes z niego bardzo zadowolona z recenzji wynika inaczej. Hm

      Usuń
  6. Przyznam, że tak się właśnie dziwiłam, że wszyscy tak chwalą te kosmetyki... Ale kilka niepochlebnych opinii też już widziałam. Szkoda, że niektórzy nie stawiają na obiektywizm tylko na darmówki :(

    OdpowiedzUsuń
  7. trochę przesadzacie ;) tak jak każda firma - nawet ta najdroższa - ma w swoim asortymencie kijowe produkty, które nie nadają się do użytkowania. z pewnością mogą to być szminki z Make-up Revolution, ale nie można generalizować i mówić, że ludzie są łasi tylko na darmówki :D
    mam folie i uważam, że jest to genialny produkt za niskie pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Też kupiłam ten róż i śmierdzi chińszczyzną :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nieumieszczanie w komentarzach linków do innych stron/blogów. Posty zawierające takie treści będą usuwane!